in e-biznes, książki

„Jak pisać żeby inni chcieli czytać (i kupować)” – krótka recenzja książki + notatki

W ramach moich edukacyjnych planów, chciałem poświęcić odrobinę uwagi copywritingowi. W tym temacie nie mam żadnych doświadczeń i wiedzy. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, czy to co piszę, dobrze się czyta. W najbliższym czasie sporo będę pisać na potrzeby moich internetowych projektów. Sięgnąłem więc po książkę pt. „Jak czytać, żeby inni chcieli czytać (i kupować)”. Czy było warto?

Moje wrażenia

Książka to typowy poradnik napisany przez Artura Jabłońskiego. Artur jest konsultantem ds. emarketingu. Prowadzi szkolenia. Posiada własną agencję. Specjalizuje się w reklamie PPC. Od dłuższego już czasu śledzę jego blog. Lubię to miejsce za przystępne, poradnikowe treści i oczekiwałem, że książka będzie miała podobną formę.

Nie zawiodłem się. Autor krok po kroku prowadzi czytelnika przez wszystkie elementy składające się na dobry tekst. Wspiera się wynikami badań, zastanawiając się nad tym jak ludzie czytają (a właściwie nie czytają) w Internecie. Zwraca uwagę, że punktem wyjścia do pisania, powinna być odpowiedź na pytanie kim będzie czytelnik. Następnie omawia wygląd tekstu. Wymienia cechy dobrego stylu. Radzi jak operować językiem korzyści. Ostatnie dwa rozdziały poświęca całkowicie nagłówkom i wezwaniom do działania.

Książka pełna jest dobrych praktyk. Jednocześnie autor przestrzega, że nie ma uniwersalnych recept. Wszystko trzeba testować. Oprócz prezentacji zasad, które nie zmieniają się na przestrzeni lat, w książce znajdziesz również zbiór nowoczesnych narzędzi, które pomogą Ci poradzić sobie z niektórymi problemami. Pojawiają się m.in: Hotjar, personapp.io, Google Experiments.

Znalazłem właściwie tylko jedną rzecz, do której mógłbym się przyczepić. Jest to delikatna niekonsekwencja w strukturze książki. Autor w rozdziale szóstym piszę tylko o nagłówkach. Następnie w rozdziale siódmym, z niezrozumiałych dla mnie powodów, wraca jeszcze raz do tego samego tematu i poświęca mu kilka podrozdziałów.

Podsumowując w dwóch słowach – było warto. Po przeczytaniu książki czuję się gotowy do tego, żeby pracować nad formą przygotowywanych treści. Umiem krytycznie spojrzeć na tekst. Myślę, że to pozycja wartościowa szczególnie dla osób, które piszą w Internecie, czy redagują treści reklam. Z pewnością książka nie wyczerpuje tematu, ale daje solidne podstawy do tego, żeby pisać skutecznie. Być może oceniam ją tak dobrze, bo w temacie webwritingu startuję od zera. Na pewno będzie dla mnie solidnym podręcznikiem, do którego wrócę jeszcze nie raz.

Gdzie kupić?

Jeśli tak jak ja, chcecie popracować nad jakością swoich tekstów – te dwadzieściakilka złotych to bardzo dobra inwestycja. Książkę możecie kupić np. w jednej z tych księgarni:

Notatki

Czytając książki branżowe przygotowuje notatki w formie map myśli. Jest to mój sposób na lepsze zapamiętanie treści. Takie czytanie wymaga więcej czasu, ale łatwiej jest szybko przypomnieć sobie kluczowe rzeczy. Poniżej znajdziesz moje notatki z lektury „Jak pisać, żeby chcieli…”. Są dość chaotyczne, ale powinny dać Ci obraz tego, co znajdziesz w książce.

Rozdział 1 – Jak ludzie czytają w Internecie?

rozdzial 1 - jak pisac, zeby chcieli czytac

Rozdział 2 – Odbiorca

rozdzial 2 - jak pisac, zeby chcieli czytac

Rozdział 3 – Wygląd tekstu

rozdzial 3 - jak pisac, zeby chcieli czytac

Rozdział 4 – Styl

Rozdział 4 - Jak pisać, żeby chcieli czytać

Rozdział 5 – Jak pisać językiem korzyści

Rozdział 5 - Jak pisać, żeby chcieli czytać

Rozdział 6 – Jak pisać nagłówki

Rodział 6 - Jak pisać, żeby chcieli czytać

Rozdział 7 – Skuteczne Call To Action (i nie tylko)

Rozdział 7 - Jak pisać, żeby chcieli czytać

Write a Comment

Comment